No tak. ... była piękna i pachnąca... przyszedł jej czas. Pozostały tylko wspomnienia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świeta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świeta. Pokaż wszystkie posty
sobota, 25 stycznia 2014
piątek, 21 grudnia 2012
Choinka
No i zaczęło się... wieszanie, przekładanie, podjadanie cukierków jeszcze nie zawieszonych na świątecznym drzewku. Oczywiście podjadały tylko dziewczyny bo ja to mam swoje przysmaki.
poniedziałek, 27 grudnia 2010
Święta, święta i po świętach!!!
niedziela, 26 grudnia 2010
Świąteczna imprezka u "Kierownika Kolonii"
piątek, 24 grudnia 2010
Mam bransoletki i nie zawaham sie ich użyć!!!
No tak!!! Hana szaleje. Już po kolacji wigilijnej rozpakowała prezenty i skupiła uwagę na tym na co inni by nie zwracali większej uwagi. Ma BRANSOLETKI. Patrze na Nią podejrzliwie bo przeczuwam najgorsze :)
Wigilinna przygoda.
Ja tam nie zauważyłem zbytnio wielkiej różnicy ale Sprawca z pewnością będzie dłuuuugo wspominał ten dzień...a wszysko za sprawą tego, że sprzęty nie słuchały się Go dzisiaj praktycznie wcale. Opowiedział wszystko po powrocie do domu a teraz ja Wam napiszę co sie działo.
środa, 22 grudnia 2010
Jupi mam nowy fotel!!
Hahaha, ale mam wyrko. Dostałem prezent z okazji świąt... NOWE WYRKO! Jak widać pięknie się prezentuje, idealnie pasuje, mięciutkie piękniutkie i z moją własną podusią. ie oddam jej nikomu :D
poniedziałek, 20 grudnia 2010
Świąteczne zabawy.
Dzisiaj postanowiliśmy z Haną poczuć magię świąt i zabawiliśmy się w renifera i Świętą Mikołajkę, Co prawda do Rudolfa mi daleko ale starałem się jak mogłem. Montanie wyszło zdecydowanie lepiej... miałem ubaw po ogon wyglądała śmiesznie :))
sobota, 18 grudnia 2010
Świąteczne porządki.
Czas ucieka... W domu coraz większe napięcie. Her General zarządziła sprzątanie i tak też się stało... myślałem, że się jakoś wywinę ale niestety. Dostałem szmatę do łapy i dawaj! Musiałem z nią zasuwać na równi z nimi. Sprawca przyniósł choinkę i musiałem ja wyczyścić. Hana też mi pomagała... szmatką mebelki z kurzu obcierała. ...ale się zmęczyłem, łeb mi pęka!
środa, 15 grudnia 2010
Dzieciątko.
Jeszcze tylko kilka dni i Boże Narodzenie. Narodzi się dzieciątko... Przypominam sobie w tym momencie ten dzień kiedy inne dzieciątko przyszło na świat. Tak, tak... wiecie jakie.
Mam na myśli Montanę. To właśnie wtedy moje życie wywróciło się do góry łapami.
wtorek, 14 grudnia 2010
Idą Świeta!
Świąteczny szał już trwa. Dobrze, że mnie to za bardzo nie dotyczy...tak przy okazji ciekawe co dostanę pod Choinkę. Liczę na coś smacznego!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

