Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hana. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 stycznia 2014

Ślizgawka.

Hana dzisiaj odkryła frajdę ślizgania. Ja mam trochę odmienne zdanie na temat ślizgających się łap na lodzie. W Nią wstępuje mały diabełek a mnie normalnie paraliżuje. :-)

sobota, 25 stycznia 2014

czwartek, 20 grudnia 2012

niedziela, 17 lipca 2011

sobota, 16 lipca 2011

Mini wakacje

No tak... małe wakacje dla każdego. Ja spakowany wyjechałem na kolonie do Ukochanego Kierownika Kolonii a Hana i Ali wraz z rodzicami na mini wczasy.


Hana nie byl zbytnio zadowolona wstawaniem o 23-ciej ale cóż... Nie było innej możliwości. Z Łobuziakami lepiej jeżdzić w nocy kiedy śpią...

środa, 13 lipca 2011

Przedpołudniowy spacerek



Niby nic takiego ale nasz Pierwszy dłuższy spacerek zaliczyliśmy właśnie dziś. Trochę na mnie krzyczała ale ogólnie nie było tragedii ;P

sobota, 2 kwietnia 2011

Pani samochodzik.

Ja lubię jeździć autem. Naprawdę uwielbiam! Nawet mam swój mały azyl w bagażniku naszego "pojemnego" kombika. Jeżdżę często ze Sprawcą, zdarzy się też z Her General, ale obawiam się, że jazdy z Haną nie będę chciał próbować. No gdzie ja się tam zmieszczę w bagażniku tego porszaka?!

środa, 30 marca 2011

Spacerek.

Jak co dzień wybraliśmy się na spacerek. Jednak tym razem było inaczej. Hana miała tę przyjemność trzymać mnie na smyczy. Jej radość była OGROMNA. Moja, nie ukrywam , niekoniecznie tak ogromna.

sobota, 12 lutego 2011

Uśmiech numer 5!

Hana ma już 16 zębów. Wszystkie pięknie komponują się w uśmiech numer 5 :)
Piękny prawda?

sobota, 22 stycznia 2011

Serek :)

No tak co tu dużo pisać! Tak jak ja lubię wybierać z miski mięsne kawałki...
tak i dla Niej najlepszy w śniadaniu jest SEREK :)

czwartek, 20 stycznia 2011

Dopadła nas choroba.

Niestety... dopadła nas choroba... Ja dawałem sobie radę bez większych problemów. W końcu to nie była psia choroba tylko ludzka... Podobno jakiś wirus ale nikt nie powiedział dokładnie co...

piątek, 14 stycznia 2011

Uczymy się jeść!

 
No tak! Jedzenie nie jest jeszcze mocną stroną Montany. Leżałem sobie na podłodze i spoglądałem jednym okiem na Jej poczynania. Musze przyznać, że mimo iż z małą pomocą jadła, to szło jej całkiem nieźle! Muzyczką się nie przejmujcie - słuchałem sobie MP3-kę.... no co? Śmieszne, że MP3-kę słucham? Jak już mi nic z tego jogurciku nie kapło, to sobie przynajmniej poleżę i muzyczki posłucham :D

czwartek, 13 stycznia 2011

Hana i latarnie morskie

Piękna... prawda? Hana będąc na morzem zwiedziła trzy niezwykłe budowle. Były to latarnie morskie w Jarosławcu (na zdjęciu), Darłówku i Ustce. Było dosyć wysoko i trochę schodów do pokonania ale dzielnie dała radę. Parę kroczków sama o potem całkowicie zdana na Sprawcę, powędrowała na samą górę owych latarń... Była bardzo podekscytowana - w końcu pierwszy raz miała tego typu wycieczkę.

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Pierwsze kroczki...

Trochę się wzięło na wspominki z nowym rokiem ale cóż... jak nic ciekawego się nie dzieje to będzie co wspominać. A przypominam sobie początki chodzenia Hany... wspominam bo teraz to chodzi gdzie chce.. jak chce...i po czym chce...no i oczywiście ABSOLUTNIE nie słuchając przy tym rodziców. Nie raz zdarzyło się Jej, że mnie najzwyczajniej w świecie zdeptała np. schodząc z łóżka, czy przechodząc nade mną... a co się przejmować będzie :) Na szczęście ona leciutka jest, więc jeszcze mnie to nie rusza :D